Obserwuj nas na:

Moja pierwsza fajka

Moja przygoda z fajką zaczęła się wczesną wiosną 1991 roku, chociaż przez przyjaźń i współpracę z mistrzem Kazimierzem geneza Mr.Bróg sięga Jego początków, czyli roku 1948. A więc to już 64 lata naszej przygody, następny rok trudno i powoli spełniających się fajkarskich pragnień, ale i następny rok nadziei. Zawsze będę wykonywał fajki, to nie zawód to pasja, gdyż wiele pracy czeka mnie by osiągnąć satysfakcję. Mój ojciec budowlaniec, stworzył sobie warsztat ślusarski, w którym jako młokos jakoś nie lubiłem przebywać. Nie cierpiałem warsztatów całego świata! A teraz? Teraz, kiedy półmrok panujący w pracowni punktowo rozjaśniają warsztatowe lampy oświetlając rozmodlone w pracy dłonie pracowników, jakoś mi tak ciepło, jakoś mi tak ponad....radośnie!, twórczo! Ogarnia mnie coraz to większa pasja tworzenia, wyrabiania i produkowania. A w szczególności pracy w drewnie, w tym wytwarzanie fajek jest czymś bardziej zmysłowym, do fizycznego bólu ograniczającym w kształcie i technologii. Jest fajka atrybutem mężczyzny, z czego zdaję sobie sprawę, używając jej często przy różnych okazjach, a czasem tak bez okazji. Podnieca swoją doniosłością, samym aktem palenia, dodając kakofonię wrażeń smakowych. Potrzebuje i daje możliwość pielęgnacji i zachwyca praktycznością. Jest wyrażoną, pierwotną potrzebą posiadania ognia, dla kolekcjonera nie do spełnienia z nieskończonością kształtów i form. I choć samo w sobie używanie tytoniu jest niekoniecznie dobre, to używanie fajki jest jakimś namaszczeniem, ceremoniałem, refleksją nad boską wonią dymu...

g
"Ci, którzy palą, to szaleńcy ale po trzykroć szaleni są ci którzy paląc nie palą fajki"

Zbigniew Bednarczyk

Mój znajomy zaś po niezbyt udanych nerwowych próbach palenia fajki:

"Gdyby mi ktoś nie powiedział, że fajka uspokaja to ja... bym tę fajkę.....?" Usłyszałem: "Tradycja fajki sięga raju...., Ewa nie chodziła z listkiem figowym, ale z liściem tytoniowym, dlatego Adam za nią z fajką biegał......"

Znajomy

"Dymu dla nikogo, zapach dla wszystkich, smak dla mnie"

kol. Ludomir Lewkowicz

Language selection: